• Wpisów: 207
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 297 dni temu, 22:39
  • Licznik odwiedzin: 11 066 / 1931 dni
 
ekscentryczny-sledz
 
Ekscentryczny śledź: Mam w głowie taką jeszcze nie do końca dopracowaną ideę... Czegoś. Miłości może? Nie wiem. Spiszę to, co wiem, może kiedyś mi się wyklaruje.

Miłość nie przychodzi do mnie czysta. Nigdy. Pasją wypalam z niej niedoskonałości. Wyparzam brud. Rozpuszczam łzami wszystkie niedociągnięcia. Seksem wygarniam resztki śmieci. Moja miłość nigdy nie jest czysta. Jest pełna śmiechu, gniewu, płaczu, nierozumienia... Pasji. Bo o tę pasję mi właśnie chodzi. O to przytulenie, które wciska mnie w niego, o wzrok, którego nie mogę wytrzymać. O słowo "kocham" wypowiedziane tak mocno, że dostaję gęsiej skórki.

Taka tam... Idea.

A co u mnie? Nie żyję. Uczę się. Skończyłam książkę, biorę się za kolejną. Piję znowu nałogowo herbatę, to mnie wykończy kiedyś. Nie wzięłam dzisiaj na uczelnię mojego notesu do wierszy i oczywiście kilka całkiem niezłych pomysłów poszło w pizdu. Typowe. Kończy mi się żel pod prysznic, nienawidzę ich kupować, ale mus to mus. Muszę wyczarować sobie jakąś odżywkę do włosów, bo sypie się ze mnie. Jutro odbiorę decyzję o stypendium. Trzymajcie kciuki... I zostałam ciocią. Bratu urodziła się córka. Powinnam się cieszyć, ale fakt, że oni nie mają jeszcze ślubu, ona jest rozwódką, nie poznaliśmy jeszcze jej rodziców... To trochę mnie męczy. Nieważne.

A jutro znowu widzę się z Łukaszem. Żołądek mi się zwija na tę myśl, bo tęsknię. To takie ciekawe, że szczęście robi mi takie dziwy z organizmem. Może po prostu tak działa miłość?

Dla rozluźnienia słucham sobie Franka. Bo to fajny facet jest.

tumblr_ny0spjy29b1qll5dxo1_500.jpg

Nie możesz dodać komentarza.